Jaguar

Czyste, błękitne niebo. Ożywcze, lodowate powietrze. Wiatr: prężny, nieraz niosący inspirujące, elektryzujące ochłodzenie, równie nieraz gnający, ciepły halny. Kręte, ciasne jaskinie, naświetlane jedynie niewielkimi lampkami, karkołomne jak mitologiczne labirynty, beztroskie, mroczne, oczekujące na nieuważnych turystów. Gigantyczne, jasne kotliny, szlaki wyłożone kamieniami, bystre, jasne potoki o wodzie chłodnej jak lód. Kolosalne hale, porośnięte energicznie zieloną trawą, pośród której nieśmiało kryją się małe kwiaty w obawie przed stadami pasionych owiec. Niskie, jakby skarlałe sosny, wyrastające pośród najtwardszych skał gęstym, butelkowym szpalerem broniące swych tajemnych gąszczów. I wreszcie szczyty, granie i turnie: dostojne, budzące lęk samym swym ogromem masywy, intensywne, obdarte linie przełęczy, przerażająco beztroskie oraz niepokojąco sielankowe gołoborza. Niekiedy zamarła na skałach, jakby obserwująca krajobrazy, kozica. Oto Tatry, polskie góry: ładne, groźne, tajemnicze, mimo przepoławiających je setek szlaków. I wątpliwość: jak można ich nie lubić?

Zapewne każdy z nas wie, że Polska jest tanim państwem, ale dla zagranicznych turystów, a nie dla przeciętnego Nowaka. To nie musi oznaczać, iż chociażby 18-latek, który pragnie odkrywać ze swoimi znajomymi nasz piękny kraj ma duże problemy z tym by tak naprawdę pomyśleć o takiej podróży. Weźmy chociażby pod uwagę to, że w końcu możemy spać pod namiotem. Polak pewnie umie się znaleźć we własnym kraju, a więc natrafienie na całkowicie bezpieczne miejsce, gdzie będzie umożliwione rozbicie namiotu jest prościzną.